poniedziałek, 2 stycznia 2017

parametr

Dom w budowie, parterowy bez poddasza uzytkowego, podloga na gruncie:
- sciany 24 cm gazobeton + 20cm styro na zewnatrz
- stropodach 20 cm zelbeton + 20cm styro
- 1m piasku + podloga 10cm chudziak + 15cm styro
- fundamenty ociepone od zewnatrz 15cm styro hydro
- wentylacja mechaniczna
- ogrzewanie gazowe
Pierwsze pytanie, to co rozumiesz pod pojęciem domu energooszczędnego. Parametry, które podałeś, przekraczają to, co się teraz zazwyczaj buduje.
Grubosc izolacji wypisalem i wydawala mi sie optymalna jakis czas temu. Teraz to juz sam nie wiem.

Mostki:
sciana zewn-strop/wieniec: likwidacja poprzez polaczenie welna izolacji zewn. scian i izolacji na podlodze stropu
okna zlicowane z murem, ocieplenie nachodzace na ramy ok. 2cm

Mostek pomiedzy podloga na gruncie i scianami. Sciany stawiane z gaobetonu wiec nie wiem czy warto inwestowac w isomur. 70m scian 24cm oraz 25m scian wewn.

Czy pozostawic to czy:
- zwiekszyc ilosc styro na dachu (teraz jest 20cm)
- wylac chudziaka nizej i zwiekszyc ilosc styro na podlodze (teraz jest 15cm)
- uzyc styropianu z najlepszym wspolczynnikiem np. 0,31
- zainwestowac w isomura na scianach zewnetrznych (70m)
- zainwestowac w isomura na scianach zewnetrznych i wewnetrznych (70+25m)
Ale dla minimalizacji zapotrzebowania na ciepło to, co napisałeś, to tylko połowa sukcesu. A może nawet 1/3.
Polozenia, orientacji i bryly juz nie zmienie. Jednak generalnie okna mam (bede miec) na poludniowy-wschod.

Mysle o zapotrzebowaniu na ciepło dla domu na poziomie 50-70 kWh/ (m²•rok) co przy gazie jest okolo 8m3/m2•rok jesli dobrze licze

Generalnie licze na dobre rady gdzie warto sie skoncentrowac co wplynie najbardziej korzystnie na parametry domu. Mam na mysli np slawny tu perlit, lub zwiekszenie gdzies grubosci izolacji aby byla optymalna. Izolacje od wewnatrz wykluczylem
Równie ważne, jeśli nie ważniejsze, są stopień skomplikowania bryły, orientacja budynku względem kierunków świata, itd.
Co warto zmienic aby zylo sie oszczedniej, tzn aby byl to dom energooszczedny?

wybór

O tym jak istotny jest wybór źródła ciepła może świadczyć analiza dla tego budynku przyjmując zapotrzebowanie zapotrzebowanie na energie użytkową Eu=40kWh/m2 rok , powierzchnia użytkowa 98 m2. W obliczeniach przyjęto ceny :
Gaz 2,6 zł za 1m3
Węgiel 800 zl za 1t
Energia elektryczna 0,43 1kWh (średnia a taryfy nocnej i dziennej).
Sprawności poszczególnych systemów zgodne z metodologią obliczania dla świadectw energetycznych.
Przyjęto ilość ciepłej wody - 35 l na osobe dziennie , 3 osoby
Nie obliczam dla kominka bo to raczej ozdoba a nie system grzewczy. Niska sprawność, brak komfortu cieplnego w całym domu, zanieczyszczone pomieszczenie, ale gdzieś coś słyszałeś i ferujesz wyroki.
Nie mam rekuperatora powietrze-powietrze ale mam GWC z którego dzisiaj wlatuje powietrze o tmp. +17,8oC. Choć nie wiem co to ogrzewanie prócz wody do mycia to.
Jest coś romantycznego w paleniu drewnem w małym piecyku.
A jak kolega wyżej napisał za parę zł dziennie; hmmm ja mieszkając w takiej okolicy a nie innej
mam możliwość parę patyczków z lasu przynieść o takich spadów fi 3cm
Co do kominków.Wyobraź sobie że w domu energooszczędnym ,kominek może być podstawowym źródłem ciepła dla CO iCWU i to za kilka PLN dziennie
Kominek to nie tylko ozdoba ale i efektywne źródło taniej odnawialnej energii w przeciwieństwie do pomp ciepła.

stempel

Całkiem całkiem myślę że już blisko jest wciśnięcia 100% z tego projektu
więcej szkła od południa w kuchni przestawka z boku na przód
dodanie okna w salonie od przodu im więcej tego upchasz od południa tym lepiej. Malutki miły domek. Zawsze dom parterowy będzie miał większe zużycie energii w odniesieniu do m2 jak dom piętrzowy. Ale wybrałeś parterowy. Podstawa domu energooszczędnego jest wartość współczynnika przenikania przegród budowlanych jak chcesz dom energooszczędny to polecam 0,15 W/m2K (strop podłoga ściany). Co do usytuowania domu to tym się nie przejmuj bo i tak nie masz na to wpływu. Pochwalam wentylację mechaniczna, jeżeli chodzi o o GWC to zyski ciepła około 5-7% oczywiście tylko z wentylacji jednak zapobiega zamarzaniu rekuperatora i to jego najbardziej cenna cecha. Ogrzewanie podłogowe i rozsądny wybór żródła ciepła (kocioł kondensacyjny lub pompa ciepła). Dla wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła bardzo ważna jest szczelność budynku, w przeciwnym razie generujesz dodatkowe strumienie powietrza i oszczędność niewielka. Wszystko daje się dokładnie policzyć wraz z opłacalnością różnych opcji . Koszt pełnej analizy to około 500zł. A nie jakieś pompy gazy itp po jakiego grzyba?
Kominek jako opcja jest---> najtańszy.
Jak by ktoś nie wiedział to.akieś gęsto żebrowe... z tego co wiem to jest pomieszanie z poplątaniem.
I tak trzeba zrobić stemplowanie i tak.
Albo lany żelbetowy, albo drewniany bo prosty razem z więźbą np jako prefabrykat.
Sam stawiam jak najwięcej drewna.
Dla czego?
1. Poza budową przygotuje dużo elementów.
-takie uwarunkowania budowy u mnie.
2. Kiedy bym był zdecydowany na tradycję to tylko żelbet
-rama żelbetowa i po sprawie.
3. Całość na płycie fu.
Sam zastanawiam się nad może nie kominkiem a mirko piecem--->
Tylko założyłem sobie że nie chcę mieć komina ale może dam się przekonać
Oczywiście jak już to piec---> płaszcz wodny ---> 3kW -4kW max stal H25S20N9 gatunek na kosze hartownicze
i wiekuisty. Jest typowe że każdy kto ma zamontowany pewien system w swoim domu bezwzględnie go chwali i poleca innym. Mylisz chyba gruntowy wymiennik ciepła z rekuperatorem . Temperatura po wyjściu z gwc to 5 stopni maksymalnie (taka jest temperatura gruntu) Twoje 17 stopni masz zapewne w powietrzu wychodzącym z rekuperatora.
Na "lato" wrota i obudowa co by nie przegrzewał i siup do zbiornika na wodę prysznicową.
Kolegi dom można i trzeba jeśli chodzi o "ogrzewanie" zmusić do braku ogrzewania bo jest to możliwe.

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

zachód

Jaki ten Zachód jest bezdennie głupi. Kiwany jest przez hordy muzułmańskich analfabetów z Afryki. Płaci im kasę, daje jeść i boi się panicznie pastuchów, którzy w życiu słyszeli o jednej książce czytanej przez Imama. I dalej brnie w swojej lewackiej głupocie do samozagłady. Boże, chroń Polskę aż ciśnie mi się na usta. Macie swoich profesorów i doktorów ,na pewno będą na was pracować .Nie wiem czy mam śmiać się czy płakać nad głupotą elit które rządzą Europą ! cos podobnego, a czy to nie naruszylo jego praw czlowieka? W Szwecji takich badan robic nie wolno dzieki czemu kolesie wygladajacy na 25+ wygrywaja w zawodach sportowych z 13latkami imigrant został skazany na pół roku więzienia i pierwszy raz trafił za kratki. I za pol roku odzieli glowe od tulowia jakiemus europelczykowi lub pojezdzi ciezarowka po deptaku.Jesli nie kula w leb to deportacja ,3 mile od brzegu bez kamizelki. a teraz skoro już potwierdzone, że dorosły i zdatny do noszenia broni, wysłać na pontonie do domu, niech tam walczy za swój kraj... aha, w Iraku nie ma wojny? zapomniałem.. Swoja droga francuscy policjanci w okolicach Calais nie grzesza inteligencja. Sam mialem do czynienia z jednym ktory wzial mnie za emigranta, jak sie zorientowal ze mam europejski paszport to powiedzial ze mnie wypusci za 200 Euro. Zglosilem sprawe innym policjantom ale oczywiscie kryli kolege mimo ze byl po cywilnemu. Mieszkałem wiele lat we Włoszech tam jest tych popaprańców pod dostatkiem i widziałem nawet wielu znałem ktiórzy mieli ponad dwadzieścia lat około 25 ale za każdym razem gdy zatrzymali ich carabinierzy lub policja mówili że mają po 15 lat bo jak im to udowodnić ile mają naprawdę a te barany zawsze ich puszczały a oni od nowa kradzieże chandel narkotykami molestowanie białych kobiet i tak jest teraz w Niemczech Francji itd.wielu z nich od dawna są pełnoletnimi a podają że mają 15 lat gdzie ci urzędnicy mają oczy

sobota, 30 stycznia 2016

różnica

1. Mylisz się – socjologię jak najbardziej interesują przyczyny zjawisk społecznych. Zgoda, polska akademicka socjologia jest obecnie w głębokim kryzysie, podobnie jak polska akademicka ekonomia. Ale nie uogólniaj tego kryzysu na całą światową socjologię.
2. PiS jak najbardziej rządzi dziś w Polsce. A czy dobrze rządzi, to się okaże za rok a może i dwa.
3. Filozofia nie jest nauką, jako że jej twierdzenia nie są weryfikowalne metodą naukową, czyli empiryczną. Młodzi ludzie mają więc rację, że nie chcą się oni uczyć filozofii.
4. Medycyna jest bardziej sztuką niż nauką. Medycyna jako nauka jest zainteresowana szukaniem przyczyn chorób i ich skutecznym leczeniem. Problemem jest tu „tylko” to, że w kapitalizmie lekarze są zainteresowani nie wyleczeniem pacjenta, a leczeniem choroby – jak najdłużej i najkosztowniej się da, albowiem oni z tego leczenia żyją, a nie z wyleczonych na 100% ich byłych pacjentów.
5. Kaczyński nie uprawia żadnej gry pozorów. On nie kryje się z tym, że jest on dziś de facto naczelnikiem państwa, podobnie jak przed wojna Piłsudski też nie udawał po roku 1926, że to on rządził Polską, a nie Mościcki czy też Sławoj-Składkowski.
6. Kaczyński zmierza do utrzymania swojej władzy, skoro on ją już zdobył. To jest wręcz oczywiste, jako że politycy dzielą się na tych, którzy albo władze mają, albo też chcą ją mieć. Tertium non datur. Nie ma w tym żadnego barbarzyństwa a tylko applied politics czyli polityka stosowana. Całkiem przypadkiem, dzisiaj, wysłuchałem audycji Cejrowskiego, o tym,
że na wyspach polinezyjskich, wśród tamtych społeczności, panuje
w pewnych sprawach -TABU – które polegają na tym, że pewnych rzeczy się robi, niektóre ukrywa, nie o wszystkim mówi…..
Z tej okazji przyszło mi na myśl, że doczekaliśmy się obyczaju,politycznego,
dawniej nie do pomyślenia,żeby zdobywać władzę za pomocą nierealnych , kłamliwych od samego początku obietnic..
Tak się stało za sprawą partii PIS, która w wyborach prezydenckich i parlamentarnych złamała TABU. w sposób ewidentny.
Wcześniej też tak było, z tą różnicą, ze było to ukrywane, jednak się mitygowano, żeby nie drażnić wyborców.
Dlaczego tak się dzieje? dalej będę przekonywał Ciebie, JK-go, panią Małgosię, że wszelkie
nasze współczesne nauki akademickie,humanistyczne, na czele z filozofią i socjologią
– nie zajmują się związkami przyczynowo-skutkowymi rzeczy. A jeżeli się zajmują, to tylko im się wydaje, żyją w złudzeniu, że doszli do prawdy,
co najwyżej w pierwszym stopniu trudności, do dna jest im bardzo daleko.
Dla przykładu, nasi współcześni myśliciele polityczni, społeczni nie są w stanie rozgryźć problemu demograficznego, niskiej dzietności. Z wielką upartością twierdzą, że tylko za pomocą pieniędzy, wygód życiowych można ten problem rozwiązać …
Problem jest zasadniczy; bez jego rozwiązania, dalsze sprawy, rzeczy stają się nieistotne, bezskuteczne, bezprzedmiotowe.
W ostatni wtorek 5 stycznia w audycji radiowej Pana red Daniela Passenta,
Radio TOKFM, „Goście Passenta” toczyła się debata, w której chodziło prowadzącemu o rozstrzygnięcie dylematu: do czego zmierzamy z tym prezesem Kaczyńskim. Bez konkluzji, zakończyła się audycja, można to sprawdzić w internecie.
Tylko pani red. Karolina Wigura powiedziała coś konkretnego/ nie mogę
jej o tym powiedzieć, ponieważ nie odbiera moich wpisów, a figuruje na
pierwszym miejscu w wykazie „figurantów” blogowiska POLITYKI/ —
problem demograficzny jest najważniejszy , zawołała, pani Karolinka,
— zadała pytanie – Dlaczego zaraz po II wojnie z dzietnością nie było problemów, była wtedy nadwyżka demograficzna, podobnie był w stanie wojennym —powiedziała. Nikt nie podchwycił tematu, słychać było że udał Greka, ten nikt.
hipr6 Daje się zaobserwować zjawisko, że im większy cywilizacyjny rozwój człowieka; im więcej czytają książek,mają lepszą technikę, więcej możliwości kształcenia, zdobywania wiedzy – to jednocześnie w prostej proporcji,
ludzie mają coraz to większe problemy w odróżnianiu dobra od zła, prawdy od kłamstwa…

hipotezy

1. Wyraźnie mylisz nauki empiryczne z matematyką, która nie jest nauką, jako że oparta jest ona na aksjomatach, które z definicji są przecież nieudowadnialne metodą naukowa, to jest empiryczną oraz na metodzie dedukcyjnej. Prawdziwa nauka jest zaś zawsze empiryczna i indukcyjna, czyli polega ona stawianiu hipotez i ich weryfikacji drogą doświadczalną (empiryczną), przy czym w prawdziwej nauce pewność mamy tylko wtedy, jeśli dowiedziemy fałszywości danej hipotezy, czyli jej niezgodność z wynikami doświadczeń (przypominam tu, że obserwacja jest też rodzajem doświadczenia).
2. Matematyka nigdy nie będzie nauką, jako że z definicji jest to sztuczny, ekstremalnie sformalizowany język, a więc musi ona opierać się na nieudowadnialnych z definicji założeniach, czyli inaczej na aksjomatach.
3. Ani Penrose, ani tym bardziej Meisner (który zresztą jest katolikiem rzymskim, a więc osobą szczerze wierzącą w niepokalane poczęcie, wniebowstąpienie, zstąpienie Ducha Św. etc.) nigdy więc nie zrobią z matematyki nauki, jako że matematyka z definicji nauką nie jest, nie była i nigdy nie będzie. A tu zgoda: wytwarzając majtki i podkoszulki tudzież montując szafki z drzwiami dwustronnymi nie możemy liczyć na solidną „wartość dodaną”,która pozwoliła by przedsiębiorcom na budowę rezydencji hollywoodzkich z jednoczesną godziwą zapłatą dla pracowników najemnych montujących owe drzwi dwustronne. Ale pamiętaj też, że członkostwo Polski w Unii oznacza obowiązkową ucieczkę kapitału (w tym tego najcenniejszego czyli ludzkiego) z Polski oraz przede wszystkim niemożliwość prowadzenia przez Polskę samodzielnej polityki gospodarczej nastawionej na rozwój w Polsce nowoczesnego przemysłu oraz naszej własnej, polskiej myśli technicznej. A bez nowoczesnego przemysłu i bez naszej własnej, polskiej myśli technicznej, to skazani będziemy przecież dalej na bycie de facto zacofaną i zmarginalizowaną (pół)kolonią Niemiec i innych wysokorozwiniętych państw Europy Zachodniej. Marks określał taką gospodarkę, jaką mamy dziś w Polsce, kapitalizmem kompradorskim – rodzajem kapitalizmu typowego dla koloni, półkolonii oraz różnego rodzaju protektoratów, w którym lokalny kapitał jest bardzo słaby, a więc faktyczne rządy sprawuje w nich kapitał obcy, na ogół z tak zwanej metropolii, czyli z mocarstw kolonialnych. W przypadku Polski jest to znów, tak jak przed wojną czyli w II RP, głównie kapitał niemiecki i amerykański. Taki kapitał jest oczywiście zainteresowany w rozwoju swych kolonii, półkolonii i protektoratów (tu konkretnie Polski), ale tylko w takim rozwoju, który nie zagraża monopolistycznej i hegemonistycznej pozycji metropolii (tu głównie Niemiec i USA).
Gdybym potrafił odpowiedziec na Twoje pytania ,to miast spędzac tzw „złotą jesień” (jakiś spec marketingowy wymyślił ten ponury termin) na kompletnym zadupiu porosniętym kukurydzą,byłbym Guru jakiejś sekty obiecującej życie na zawsze ,szczęsliwe nawet bez viagry.Z bajońskimi dochodami od wyznawców i szczególnie wyznawczyń.
hipr3estem pod wrażeniem Twojej wypowiedzi. Rzecz jest tak świeża,
że niewielu ludzi w Polsce jest w stanie zrozumieć ten mechanizm,
prawdy , że jesteśmy krajem skolonizowanym, nie tylko materialne, ale
również w swej świadomości: niezwykle intensywną propagandą: jakim
to wielkim sukcesem było ostatnie 25-lecie.
Zostaliśmy potraktowani, w sposób praktycznie identyczny jak państwa afrykańskie, które uzyskały niepodległość po II Wojnie, a może jeszcze gorzej.
Moja specjalność zawodowa, i wiele innych, po prostu zniknęła wraz wejściem Polski do UE, w latach 90. jeszcze nieźle prosperowała.
Zgadzam się, stało się; jedynym ratunkiem dla Polski jest wyjście z UE
i budowanie wszystkiego od nowa, łącznie z zerwaniem konkordatu.
W pewnym momencie okaże się nasz kraj zostanie z paciorkami danymi nam przez drapieżny korporacyjny kapitał/wodotryski autostrady, oblepione styropianem budynki, kąpieliska../, na nowe samochody Polaków nie będzie stać. Staniemy się drugą Kubą, ale, być może krajem prawdziwie wolnym.
W moim powiatowym mieście, już to widać, że tak będzie.tąd też w koloniach, półkoloniach i protektoratach zachodniego kapitału, takich jak dzisiejsza Polska pod rządami PiSu a wcześniej także PO i SLD, rozwija się w zasadzie tylko rolnictwo i górnictwo (jeśli ono wydaje się być opłacalne) oraz infrastrukturę, n.p. transportową a także pewne (na ogół „low tech”, czyli „niskiej technologii”) gałęzie przemysłu przetwórczego (n.p. meblowy, odzieżowy czy spożywczy), ale już biura konstrukcyjne lokuje się, z oczywistych powodów, w metropolii.
Przecież nikt będący zdrów na umyśle nie będzie inwestować w rozwój swojego konkurenta. I tu jest pies pogrzebany oraz źródło kłopotów zarówno polskich przedsiębiorców, jak też i polskich pracowników. Polska musi więc jak najszybciej odzyskać prawdziwą niepodległość, jeśli chce się ona wyrwać z tego zaklętego kręgu wysokiego bezrobocia i niskich płac, czyli z kręgu ubóstwa i zacofania, a to przecież wymaga na samym początku wyjścia Polski zarówno ze struktur UE jak też i ze struktur NATO oraz zerwania konkordatu z Watykanem. Niestety, ale SLD tego nie zrobił ani też PO, a wątpię, czy PiS się na taki krok zdobędzie. Stąd też młodzi, zdolni i pracowici Polacy będą (najprawdopodobniej) dalej masowo emigrować z Polski, co jeszcze bardziej obniży poziom życia Polaków pozostałych w Polsce, szczególnie, gdy skończą się wkrótce dotacje z Unii a koszta obsługi zadłużenia zagranicznego i wewnętrznego państwa i jego mieszkańców spowodują de facto bankructwo Polski i ogromnej większości Polaków mieszkających w Polsce – niemalże dokładnie tak jak w pamiętnym roku 1980.

poszukiwanie

Twoja skonstruowana przez ciebie stratyfikacja przestrzeni socjologicznej niezbyt do tego celu się nadaje.Czas pędzi jak wściekłe ciele, trudno za nim nadążyć; wczoraj objawiła się jeszcze jedna kategoria:
rowerzystów i wegetarian .Stratyfikacja, podobnie jak socjologia, tylko do opisywania zjawisk jest akuratna.
To nie tylko socjologii dotyczy; wszystkie tzw nauki humanistyczne tylko
do opisywania ludzkiej głupoty są zdatne; kłamstw,zła, jakie ludzie popełniają, czyli umiłowania do nieprawdy.
Abchaz! Prawdą trzeba się zająć. Powiesz, że to niebezpieczne, i będziesz miał rację. Prawdy ludzie nienawidzą, najważniejszy, który się o tym przekonał miał na imię Jezus. Potem i wcześniej też, wielu straciło życie:
na stosie, szubienicy… Nie dziwota więc, że ludzie podchodzą do prawdy,
jak do jeża.
Jaką jeszcze mam radę dla pani Małgosi?
Niech o tym mówi swoim studentom. Pani Małgosiu: jedynym skutecznym sposobem na obojętność, żeby jej nie było – jest myślenie. Laik to Pani mówi, ani filozof, ani humanista, tylko myśleniem można zbliżyć się do prawdy, że by jej nigdy nie chwycić za rękę
Do popełniania zła, głoszenia nieprawdy jest wielu chętnych, również naukowcy w tym nie próżnują, a politycy: wprost żyją z głoszenia nieprawdy,dast2 http://kobietywschodu.fsl.pl/post3326.h ... dd89#p3326 muszę Cię powiadomic ,że w ścisłych wielkie rzeczy się dzieją.Nawet podważajace mniemanie,że matematyka nie jest nauką przyrodniczą jeno jezykiem opisu rzeczywistosci.Mój ulubiony (nawet więcej) Sir Roger Penrose (moze słyszałeś) poprzez skonstruowanie na płaszczyznie diagramów nieskończonosci (diagramów Penrose’a ,mozna wyguglowac) ) postawił hipotezę zaprzeczajacą Big Bangu (singularity) oraz inflacji gloszonej przez Gutha.Poszukuje dowodow polski fizyk Krzysztof Meisner.Dowodów materialnych.Czyli…jezeli znajdzie..matematyka (tutaj skryta przez Penrose pod płaszczykiem „fizyki teoretycznej”) okaze się nauką przyrodniczą !
Koniec dygresji.
Wracajac do Gospodyni.
Cenię b.apele do pospólstwa,tutaj „sfokusowanego” (żargon marketingowy) do światłych (niewatpliwie ) czytelników POLITYKI (sam czytam od 1957 ,choc watpię czy teraz wypada się tym chwalic) lecz staralem się ,nieudolnie,zwrócic uwagę ,ze poza „sfokusowanymi” rozciąga się spora przestrzeń niesfokusowanych .Uwarunkowanych (marksizm!) głównie materialnie.Słowotok mobilizujacy na nich nie działa.
dast3 http://kobietywschodu.fsl.pl/post3330.h ... dd89#p3330szczególnie wtedy jak są u władzy, ci w opozycji mniej, nieprawdą, czyli kłamstwem nie pogardzają dziennikarze, a co można powiedzieć o medycynie,prawnikach…toż to, sama zgnilizna moralna.
Jedynie nauki ścisłe są prawie bez grzechu, na czele z matematyką…..
Podobno, wśród Polaków, jedynym , która znał się na głoszeniu prawdy,
był ksiądz Stanisław Staszic, doszło do tego, że nawet wierzyć ludziom zabraniał…
Blogowisko  jest stworzone dla poszukiwania prawdy. Tu jej się boją. Zastosowali moderację wypowiedzi, żeby tej prawdy nie był za dużo.
Brzydzę się kłamstwem, złem i na swój sposób staram się z tym walczyć.
Stary jestem, nie muszę nadmiernie dbać o konsekwencje takiego bezrozumnego działania.
Ostatnio, wścieklica mnie napadła, jak przeczytałem mądrości wygłoszone przez ekonomistę profesora, rektora uczelni w stolicy Kazachstanu