Ale czy ktoś Ciebie przymusił do zaciągnięcia tego kredytu? Umówiłeś się z Bankiem, ze pożyczysz taką a taką kwotę pieniędzy i oddasz ją w takich a takich ratach, więc o co chodzi? Trzeba było wziąć w złotówkach i tyle! Jesteś baranem nie umiejącym przeczytać ze zrozumieniem tekstu... Nikt nie chce pomocy w spłacie tylko w rozwiązaniach prawnych dających możliwość spłaty zadłużenia na dogodnych warunkach. Czy sądzisz, że 550 tys. spekulantów chciało oszukać instytucje zaufania publicznego (jak mówiono o bankach), a one niewinne jak królewna śnieżka, z prawdziwym obrzydzeniem i pewnie z pistoletem przystawionym do głowy podsuwały spekulantom umowy na kredyt walutowy?
A królewna śnieżka nie wiedziała, że "kredyt trzeba brać w walucie w jakiej się zarabia i że jest ryzyko kursowe"?
W latach 2007, 2008 (do upadku Lehman Brothers) niektóre banki udzielały nowych kredytów w CHF nawet 90% klientów nam królewnę śnieżkę?
A może jednak tzw. "doradcy" oferowali dwa produkty: kredyt w PLN - droższy i CHF - tańszy.
A byli to eksperci niemal tak znakomici jak Ty, tylko przekonywali, że frank i LIBOR jest stabilny, a WIBOR może się bardzo zmieniać i że kredyt we franku - pewny jest jak w banku.
A królewna śnieżka (jak już przełknęła łzy) liczyła przychody z prowizji, spreadów i oprocentowania.
W 2006 r. były jednak podejmowane w tej kwestii inicjatywy przez ówczesną Komisję Nadzoru Bankowego, która przy poparciu Stowarzyszenia Banków Polskich wprowadziła Rekomendację S, podwyższającą wymagania zdolności kredytowej dla osób chcących zaciągać kredyty w walutach.
Spotkało się to z powszechnym oburzeniem społecznym - padały oskarżenia, że bliżej nieokreślone lobby bankowe chce utrudniać zakup mieszkania młodym małżeństwom.
Dzięki Bogu jednak rekomendację wprowadzono, bo w przeciwnym przypadku kolejne kilkadziesiąt tysięcy kredytobiorców o najniższej zdolności kredytowej, czyli najmniej zarabiających, byłoby w poważnych tarapatach.
Poniżej kilka linków, które pokazują, jak ludzie buntowali się przeciwko ograniczaniu ich wolności wyboru kredytu walutowego (była nawet społeczna akcja pt. "POZWÓLCIE NAM RYZYKOWAĆ").
Gdzie byłeś wtedy Ty o przewspaniały, że setki tysięcy ludzi Cię nie posłuchały i Twego głosu rozsądku.
Możesz podesłać jakieś linki do swoich gorących postów z tamtych lat?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredyt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredyt. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 lutego 2015
frankowy kredyt
Bardzo słusznie, że kredytobiorcy się zrzeszyli. Rząd im nie pomoże ,bo brał udział w spekulacjach walutowych. Tak sobie wymyślili, że stłumią, zdławią inflacje, żeby się unii przypodobać wykorzystali sytuację ,jak nie robić nic rączkami ,a inflacje zdławić. Prosto nie masz pieniędzy to ich nie wydajesz.
Kredytobiorcy winni jednak zatrudnić kancelarię prawną, która ma narzędzia do zmuszenia banków do zgody na przewalutowanie i inne roszczenia kredytobiorców. Samo stowarzyszenie rozłożyć walkę w czasie.Będzie jego walka trwała długo. Banki ustępują jedynie pod przymusem , a nigdy dobrowolnie. Tylko umowy z dnia podpisania umowy i przewalutowanie też musi być z tą samą datą, nigdy inną! Bo zrobią Was w konia udając dobrego wujka zgodzą się na kurs z dnia podpisania umowy a przewalutować chcą z grudnia lub stycznia 2015r Nie zgadzajcie się bo się utopicie pod olbrzymią kwotą, jaka urośnie i Wasze dzieci przez całe życie będą to spłacać. Wyroki przeciwko bankom w sprawie kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem walut oraz inne przydatne informacje dot. klauzul niedozwolonych występujących w tych umowach są dostępne na: O to żeby ktoś za nich zapłacił. Jak brali kredyty to myśleli że sprytniejsi od innych którzy brali kredyt w złotówkach ( a byli ostrzegani że kredyt trzeba brać w walucie w której się zarabia, bo jest ryzyko kursowe, ale nie słuchali) . I przez pewien czas płacili zdecydowanie mniejsze raty - i wtedy nie protestowali wtedy było OK. Teraz mamy za nich zapłacić, to może zapłaćmy też część rat za kredyty hipoteczne złotówkowe, za samochody za telewizory. TZN zapłacą Ci którzy żyją rozsądnie i nie biorą kredytów lub najbiedniejsi (co za szczyt ironii - najbiedniejsi z podatków zapłacą za tzw. frankowiczów) Fajnie miałeś - ja nie miałem takiego wsparcia (nikt w rodzinie nie zna się na kredytach), za to 'niezależny' doradca i bank stawali na uszach żeby wziąć we frankach. Ba! Udzielali nawet nie prawdziwych informacji, że rata kredytu w PLN zamiast 1800 zaraz wzrośnie do 2200 albo i więcej, bo WIBOR szaleje, rząd stopy podnosi, nie wiadomo co będzie itd..
Pewnie że widać tu brak wiedzy ekonomicznej. Gdybym wtedy tyle wiedział o ekonomii co dziś, pewnie nawet nie wziąłbym kredytu..
Ale stało się. A teraz trzeba coś z tym zrobić.
BTW: Jeśli masz kredyt w PLN, zamiast opluwać frankowiczów, przyłącz się raczej do protestu i ich działań.
Kredytobiorcy winni jednak zatrudnić kancelarię prawną, która ma narzędzia do zmuszenia banków do zgody na przewalutowanie i inne roszczenia kredytobiorców. Samo stowarzyszenie rozłożyć walkę w czasie.Będzie jego walka trwała długo. Banki ustępują jedynie pod przymusem , a nigdy dobrowolnie. Tylko umowy z dnia podpisania umowy i przewalutowanie też musi być z tą samą datą, nigdy inną! Bo zrobią Was w konia udając dobrego wujka zgodzą się na kurs z dnia podpisania umowy a przewalutować chcą z grudnia lub stycznia 2015r Nie zgadzajcie się bo się utopicie pod olbrzymią kwotą, jaka urośnie i Wasze dzieci przez całe życie będą to spłacać. Wyroki przeciwko bankom w sprawie kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem walut oraz inne przydatne informacje dot. klauzul niedozwolonych występujących w tych umowach są dostępne na: O to żeby ktoś za nich zapłacił. Jak brali kredyty to myśleli że sprytniejsi od innych którzy brali kredyt w złotówkach ( a byli ostrzegani że kredyt trzeba brać w walucie w której się zarabia, bo jest ryzyko kursowe, ale nie słuchali) . I przez pewien czas płacili zdecydowanie mniejsze raty - i wtedy nie protestowali wtedy było OK. Teraz mamy za nich zapłacić, to może zapłaćmy też część rat za kredyty hipoteczne złotówkowe, za samochody za telewizory. TZN zapłacą Ci którzy żyją rozsądnie i nie biorą kredytów lub najbiedniejsi (co za szczyt ironii - najbiedniejsi z podatków zapłacą za tzw. frankowiczów) Fajnie miałeś - ja nie miałem takiego wsparcia (nikt w rodzinie nie zna się na kredytach), za to 'niezależny' doradca i bank stawali na uszach żeby wziąć we frankach. Ba! Udzielali nawet nie prawdziwych informacji, że rata kredytu w PLN zamiast 1800 zaraz wzrośnie do 2200 albo i więcej, bo WIBOR szaleje, rząd stopy podnosi, nie wiadomo co będzie itd..
Pewnie że widać tu brak wiedzy ekonomicznej. Gdybym wtedy tyle wiedział o ekonomii co dziś, pewnie nawet nie wziąłbym kredytu..
Ale stało się. A teraz trzeba coś z tym zrobić.
BTW: Jeśli masz kredyt w PLN, zamiast opluwać frankowiczów, przyłącz się raczej do protestu i ich działań.
Subskrybuj:
Posty (Atom)